Wyzwanie #1
``Wszystko jest na mojej głowie``
czyli przeciążenie właściciela
01
większość decyzji trafia do właściciela
Wąskie gardło
Decyzyjny paraliż
02
zespół przychodzi z pytaniami zamiast z rozwiązaniami
Bierna postawa
Brak samodzielności
Kultura pytań
03
trudno zostawić firmę bez poczucia, że coś się „rozjedzie”
Strach przed urlopem
Brak autonomii
Ciągły nadzór
04
wiele tematów zatrzymuje się, dopóki się nimi nie zajmiesz
Zatory operacyjne
Blokada działań
Oczekiwanie na „szefa”
05
nawet mając menedżerów, nadal jesteś zaangażowany w bieżące sprawy
Fikcyjna delegacja
Mikrozarządzanie
Pozorna struktura
06
dzień jest wypełniony reagowaniem, a nie prowadzeniem firmy
Tryb reaktywny
Gaszenie pożarów
Brak strategii
Dlaczego to się dzieje?
To rzadko jest kwestia tego, że zespół nie chce brać odpowiedzialności.
Najczęściej oznacza, że menedżerowie nie mają jasno określonej roli i przestrzeni do działania:
- nie jest jednoznaczne, za jakie decyzje naprawdę odpowiadają
- nie czują się pewnie w podejmowaniu decyzji i biorą pod uwagę ryzyko konsekwencji
- w trudniejszych sytuacjach naturalnie szukają potwierdzenia „wyżej”
- właściciel lub zarząd przejmuje decyzje, żeby przyspieszyć działanie
- z czasem zespół przyzwyczaja się, że kluczowe decyzje i tak zapadną na górze
- menedżerowie zaczynają się wycofywać z odpowiedzialności, nawet jeśli formalnie ją mają
W efekcie:
- decyzje koncentrują się w jednym miejscu
- zespół działa ostrożnie i zachowawczo
- coraz więcej tematów wraca do właściciela
Im częściej właściciel przejmuje decyzje,
tym mniej decyzji będzie podejmował zespół.
Ile to kosztuje firmę w praktyce?
- czas właściciela jest wykorzystywany na bieżące decyzje zamiast na rozwój firmy
- decyzje czekają, aż znajdziesz na nie czas — co spowalnia całe działanie
- zespół czeka na akceptację zamiast działać samodzielnie
- potencjał menedżerów i specjalistów nie jest w pełni wykorzystywany
- te same tematy wracają, bo nie są jednoznacznie przypisane i domykane
- decyzje są podejmowane ponownie lub doprecyzowywane kilka razy
- pojawia się potrzeba zatrudniania kolejnych osób, mimo że problem leży w sposobie działania
- firma rośnie, ale jej struktura nie nadąża za skalą działania
- rośnie przeciążenie właściciela, co wpływa na jakość decyzji i zdolność do myślenia strategicznego
Im więcej decyzji przechodzi przez jedną osobę,
tym wolniej działa cała firma.
Jak to porządkujemy?
Dzięki temu odpowiedzialność rozkłada się w organizacji,
a firma przestaje opierać się na jednej osobie.
Jeśli masz poczucie, że zbyt wiele rzeczy przechodzi przez Ciebie — to dobry moment, żeby to uporządkować.
Opowiedz, jak wygląda to u Ciebie
